|
środa, 21 kwietnia 2010
Sprzedaż dóbr naturalnych c.d.
Podczas żałoby narodowej pojawiła się informacja, która siłą rzeczy została zepchnięta na dalszy plan. W Internecie pojawia się coraz więcej ważnych pytań na temat katastrofy, które pozostając bez odpowiedzi uprawdopodobniają tezę, iż tragedia była tak na prawdę zamachem. Sprawa sprzedaży dóbr naturalnych wpisuje się idelanie w tezy stawiane przez zwolenników teorii mówiącej o zamachu. Wkrótce obszerniejszy tekst na temat prawdopodobnego zamachu.
sobota, 10 kwietnia 2010
Prezydent Kaczyński nie żyje
Jak podają media - prezydent Kaczyński zginął w katastrofie samolotu podczas podejścia do lądowania w Smoleńsku. Jest to na pewno tragedia osobista dla rodziny oraz znajomych prezydenta ale czy jest to tragedia narodu?! Czymże jest naród w demorkacji? Większością, która głosowała za wybraniem Lecha Kaczyńskiego na prezydenta? Jeśli tak to przy 50% frekwencji i przy 54% głosach za prezydenturą Kaczyńskiego, naród liczy 27% uprawnionych do głosowania co daje 8257468 osób. Fakt nagłej śmierci prezydenta na pewno zmieni polską scenę polityczną, dając pełnię władzy obozowi PO (pro europejskim i pro niemieckim i co się okazuje również pro rosyjskim) co może być niekorzystne dla Polski. Należy jednak zauważyć, że prezydent Kaczyński podpisując traktat Lisboński już wcześniej pozbawił Polskę suwerenności więc dalszy "rozbiór" był tylko kwestią czasu. Odpowiedź na pytanie czy jest to tragedia narodu brzmi: prawdziwą tragedią był traktat Lizboński kiedy to naród pozbawiony został podstawowego przymiotu - suwerenności. Ludzie modlą się za duszę prezydenta ale czy może liczyć na zbawienie ktoś, kto biorąc Boga na świadka, przysięgał: "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg."?! Nie wiem, pewne jest natomiast to, że podpisując ustawy ograniczające wolność obywateli, choćby ostatnio "Ustawę o grach hazardowych", prezydent ograniczył wolną wolę ludzi, która dana nam została przecież od Boga. Natomiast podpisując traktat Lisboński pozbawił państwo polskie niepodległości oddając ją w ręce Brukseli.
wtorek, 30 marca 2010
Prośba Akademii Medycznej
Otrzymałem e-mailem prośbę od "Akademi Medycznej". O jakąkolwiek akademię by to nie chodziło akcja warta nagłośnienia stąd jej treść publikuję poniżej. Ratownicy medyczni, policjanci, strażacy i wszyscy inni, którzy interweniują na miejscu wypadków, wielokrotnie napotykają na trudności, kiedy muszą kontaktować się z krewnymi lub bliskimi poszkodowanych. W/w służby zaproponowały, abyśmy w specjalny sposób oznakowali w swojej komórce numer służący w nagłych wypadkach do kontaktu z bliskimi osoby poszkodowanej. Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można przy takiej osobie znaleźć. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak: grupa krwi, przyjmowane leki, choroby przewlekle, alergie, itp. Ratownicy zaproponowali, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście kontaktów osobę, z którą należy się skontaktować w nagłych wypadkach. Numer takiej osoby należy zapisać pod międzynarodowym skrótem ICE (in Case of Emergency). Wpisanie więcej niż jednej osoby do takiego kontaktu wymagałoby następującego oznaczenia: ICE1, ICE2, ICE3, itd. Oznakowanie zdecydowanie ułatwiłoby prace wszystkim służbom ratowniczym. Pomysł jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje, a może ocalić życie. Akcja ma zasięg europejski. Wpiszcie ten numer teraz do swojej komórki bo potem zapomnicie i prześlijcie ten e-mail dalej, dzięki temu możemy ocalić komuś życie! Prośba Akademii Medycznej
Ratownicy medyczni, policjanci, strażacy i wszyscy inni, którzy interweniują na miejscu wypadków, wielokrotnie napotykają W/w służby zaproponowały, abyśmy w specjalny sposób oznakowali w swojej komórce numer służący w nagłych wypadkach do kontaktu z bliskimi osoby poszkodowanej. Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można przy takiej osobie znaleźć. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak: grupa krwi, przyjmowane leki, choroby przewlekle, alergie, itp. Ratownicy zaproponowali, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście kontaktów osobę, z którą należy się skontaktować
piątek, 12 marca 2010
Kto daje i odbiera ...
Jak podają media, Unia Europejska czy może raczej jeszcze Wspólnoty Europejskie wycofały rozporządzenie zwane jako GVO pozwalające na naprawy samochodów z użyciem zamienników bez utraty gwarancji. Czym to będzie skutkować? Tym, że tylko sami Polacy zapłacą ponad 3mld zł rocznie więcej za naprawy aut. Jaka refleksja płynie z tego faktu? Ano taka, że władza nie powinna się w ogóle mieszać w te sprawy. To sprawa pomiędzy producentami aut a konsumentami. Więc mimo, że na pierwszy rzut oka wydaje się, że zniesienie tego rozporządzenia, które było pseudo liberalizacją prawa, jest niekorzystne, to po bliższym rozpoznaniu sprawy okazuje się, że znika zapis, który blokował tylko zdrową konkurencję. Bo przecież teraz firmy będą mogły w ramach promocji zezwalać na naprawy gwarancyjne przy użyciu zamienników i tym zachęcać klientów do zakupu aut właśnie ich marki! Rynek wszystko sam najlepiej wyreguluje i wara władzuchnie od niego!
poniedziałek, 22 lutego 2010
Państwo zabiera dzieci rodzicom - to nie scenariusz filmu tylko polska rzeczywistość.
Dzisiaj w radio usłyszałem szokującą informację "... sąd rodzinny nakazał zabrać ze szkoły 11 letniego Sebastiana prosto do domu dziecka ...". Jako uzasadnienie podano brak łazienki w domu. Dowiedzieć się też można było, że ojcowi dziecka amputowano nogę a matka ma depresję i że dziecko żyło w brudzie. Tak doświadczoną przez los rodzinę postanowiono "dobić" siłą rozdzielając rodziców od dziecka. W relacji radiowej jakaś kobiecina (prawdopodobnie sędzina) wypowiada się, że to pozytywnie wpłynie na dziecko, że przynajmniej się wiele nauczy, np. jak dbać o porządek. Co za kretynizm?! Wszyscy dobrze wiedzą czego można się nauczyć w domu dziecka! Imię i nazwisko tej Pani poproszę! Dalej powiedziano, że nauczyciele w szkole potwierdzają, że rodzina jest bardzo silnie związana z dzieckiem, czyli nie ma mowy o przemocy w rodzinie. To haniebne orzeczenie sądu pokazuje tylko jak niewiele rodzice znaczą dla dziecka z punktu widzenia państwa. Według urzędników rodzice są tylko po to, żeby dziecko utrzymać (zapewnić mu byt materialny) ale już wychowaniem i nauką a co za tym idzie kształtowaniem wartości i charakteru powinien się zająć aparat państwowy (od tego mamy przymus szkolny). Podobnie jest ze zdrowiem o którym nie decyduje rodzic lecz minister zdrowia (od tego są przymusowe szczepienia). Jak się okazuje aparat represji idzie dalej, gdy rodziców nie stać na zapewnienie warunków zgodnych z wytycznymi ustalanymi przez ministerstwa to zabierają im dziecko. Potem utrzymują je z naszych podatków a wychowaniem dziecka zajmują się koledzy i koleżanki oraz opiekunowie. Może i standard życia lepszy ale przecież nie samym chlebem żyje człowiek, miłości rodziców nic nie zastąpi! Jest już popołudnie i nie milkną echa tego zdarzenia. Prawdopodobnie decyzja zostanie wycofana pod presją tfu, tfu "opinii publicznej" co będzie jeszcze większym skandalem, gdyż uwidoczni ile znaczy prawo w Polsce. Ponownie wracamy do sytuacji gdzie idiotyczną decyzję podejmują ludzie nieodpowiedzialni. Na domiar złego nie są oni pociągani do odpowiedzialności (to ostatnie jest akurat zrozumiałe bo można wymagać odpowiedzialności od nieodpowiedzialnych ludzi których się zatrudnia na stanowiskach urzędników państwowych). W tym przypadku pokrzywdzona została jedna rodzina. Lecz czy ta sytuacja czegoś Wam nie przypomina? Mi przypomniała się właśnie afera hazardowa, która jest równie idiotyczna, która również prawdopodobnie zostanie anulowana i za którą na pewno nikt nie odpowie. Co najwyżej ktoś poleci ze stołka czy zmieni się partia u władzy, ale czy to jest odpowiedzialność? Prawdziwa odpowiedzialność spadnie na nas wszystkich bo w podatkach będziemy musieli zapłacić karę, która nałoży na nasz kraj UE. Ciekawe ile zapłacimy w podatkach za wybryk sądu rodzinnego gdy skrzywdzeni zaczną domagać się zadość uczynienia ze strony państwa. Jak taki twór jak państwo demokratyczne, gdzie nikt za nic nie bierze odpowiedzialności, może jeszcze istnieć?!
piątek, 19 lutego 2010
Zgadnijcie co to za kraj?
Kraj, w którym bezdomni giną bo dzieciaki chcą zobaczyć na własne oczy jak umiera człowiek. Kraj, w którym człowiek ginie bo zwrócił młodym ludziom uwagę gdy ci rzucili śmietnikiem w tramwaj. Kraj, w którym bandyci katują człowieka na oczach przechodniów i nikt nie staje w obronie ofiary. Kraj, w którym za gwałt, porwanie, pobicie z wyjątkowym okrucieństwem czy morderstwo dostaje się mniejszą karę niż za oszustwa podatków. Co to za kraj? Tak, to Polska! Co można zrobić aby przeciwstawić się tej fali beznamiętnego okrucieństwa? Co zrobić żeby życie znowu miało najwyższą wartość? Według mojej wiedzy, na policję i prawo nie mamy co liczyć. Uważam, że jak głosi ludowa mądrość - najlepiej jest liczyć na siebie. Moja propozycja, wprowadzić powszechny dostęp do broni. Tak, wiem to dla wielu bardzo radykalne rozwiązanie ale pozwólcie, że przedstawię to rozwiązanie na jednym przykładzie a zobaczycie, że samo się obroni. Powiecie, dając broń bandytom będą oni bardziej bezwzględni - i macie rację. Stanie się tak dlatego, że będą oni mieli świadomość, że też mogą zginąć. Zginąć bo ofiara z dużym prawdopodobieństwem też ma pistolet i nie zawaha się go użyć w obronie swojego życia. Tak, że zgoda, przestępcy będą częściej sięgać po broń. Zwiększy się więc liczba przestępstw z użyciem broni. Jednak jeśli zgodzimy się na twierdzenie z powyższego akapitu a w szczególności na fragment "będą oni mieli świadomość, że też mogą zginąć" (a nie dostać 2 lata w zawieszeniu na 3) to musimy się zgodzić z tym, że mając tą świadomość dwa razy się zastanowią czy warto ryzykować własnym życiem dla chwili chorej przyjemności wynikającej ze skatowania pierwszego lepszego przechodnia. Górę weźmie czysta i zimna kalkulacja. Może zabrzmi to nieprawdopodobnie ale powszechny dostęp do broni powinien przyczynić się do wzrostu poszanowania życia bo bandyci stawiając na szali swoje życie pośrednio zaczną szanować życie innych.
piątek, 12 lutego 2010
Potajemna wyprzedaż dóbr naturalnych - nieprawdopodobne?
W najnowszym podsumowaniu tygodnia wykop.pl prym wiedzie informacja o potajemnej wyprzedaży bogactw naturalnych Polski opublikowana tutaj. Póki co powstrzymam się od głębszego komentarza bo sprawa świeża i nie sprawdzona, ale po 11 września 2001 nic mnie już nie zdziwi. Na pewno nie dziwi też fakt, że w tym samym czasie co żekoma wyprzedaż na topie jest inna mniejsza afera (hazardowa) i próby cenzurowania treści w internecie. W końcu to właśnie internet jest ostatnim wolnym medium nie kontrolowanym jeszcze przez rząd.
środa, 10 lutego 2010
Sejm RP ogłosił konkurs na logo
Sejm RP ogłosił konkurs na logo - proponuję rysunek czerwonych świnek w pieluchach, na okręcie przy sterze, gdzie wszystkie stoją tyłem do kierunku ruchu okrętu i każda próbuje przekręcić koło steru w swoją stronę, każda świnka krzyczy "Teraz moja kolej!" Lech Poznań chce milionów od skarbu państwa
Jak podaje sport.pl Lech Poznań chce milionów od skarbu państwa za tryb wprowadzenia ustawy hazardowej uniemożliwiający dotrzymanie zobowiązań i dotrzymania długoterminowych umów. Pozostaje tylko pogratulować odwagi w końcu sąd to też organ państwowy. Życzę powodzienia jednak nie podoba mi się fakt, że politycy i inni urzędnicy państwowi nie ponoszą żadnej finansowej odpowiedzialności za ustawy, które uchwalają i za decyzje, które wydają. Brak odpowiedzialności finansowej wyklucza myślenie o wszystkich aspektach i konsekwencjach stanowionego prawa. rząd wie lepiej gdzie wolno palić
Jak powiedział Stefan Kisielewski: Socjalizm jest ustrojem, który bohatersko przezwycięża problemy nieznane w innych ustrojach. |
"... Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej..." Konstytucja "... Istnieją dwie – i tylko dwie możliwości: albo "sprawiedliwość społeczna" jest tym samym, co "sprawiedliwość" – albo jest czym innym. Jeśli jest tym samym – to po co pisać "sprawiedliwość społeczna"? "... Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka..." Alexis de Tocqueville "... Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy..." Alexis de Tocqueville "... Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą..." Joseph Goebbels "... Socjalizm w zasadzie niewiele wymaga od człowieka: wymaga tylko, by pokochać to, czego normalny człowiek nienawidzi – i znienawidzić to, co normalny człowiek kocha Edward Kuźniecow |